Luty, okuj buty

Standardowy

Zima powoli odpuszcza, ale nadal jest zimnawo. Może nie tak jak jeszcze miesiąc temu (w nocy bywało do -20), ale to i tak nie jest idealna pogoda dla mnie. Wolę letnie ciepełko, wygrzewanie się na piaszczystej plaży. A w dłoni coś zimnego do picia. Niestety to dopiero za kilka miesięcy, ale wszystko idzie ku lepszemu. Coraz później robi się ciemno, właściwie już za miesiąc, będzie można się długo cieszyć słońcem.

W zimę jak i w lato jest mnóstwo rzeczy do fotografowania, ale osobiście wolę robić to latem. Powód jest bardzo prosty – ręce nie marzną tak przy trzymaniu aparatu, poza tym nie trzeba się wiecznie dogrzewać. Co prawda śnieg, szczególnie w połączeniu z promieniami słonecznymi daje niezapomniane połączenia, ale wolę jednak inne pory roku temu.

Poza tym w lutym nie można robić wielu rzeczy, szczególnie na świeżym powietrzu. Teoretycznie można sobie pobiegać nawet na śniegu, ale nie zawsze jest to dobre dla zdrowia. Mi zdarzają się często przeziębienia, kiedy biegam w miesiącach jesiennych, a szczególnie zimowych.